Przemiana

O życiu
Piaskiem przysypana,wodą zalana
Niczym w zardzewiałej zbroi

W środku huragan odwagi szaleje
Czy podmuchy strachu rozwieje?
Zmiana w bólu rodzi przemianę

Pękają mocno związane supły
Spadają długie ciężkie zasłony-na "Ja" jeszcze uśpiony

Strefy komfortu oddala jak wzburzona fala
Zatapia i niszczy bezpieczną przystań,azyl wymyślony
Jakże pieczałowicie przez tyle lat chroniony..

Łapiesz piersią głęboki oddech...wdech i wydech
Już wiesz..że to już coś innego,coś nowego
Coś nieopisanego...

Fantazja i wyobrażnia to zaszczyty chwili
Odbudować chcą nową teksturę

Zrzucasz swoją ciężką i starą skórę!
Nie pudrujesz,nie rujnujesz-akceptujesz..
Patrzysz już na Kogoś nowego odważnego i przemienionego
4
41 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

iśka 7 lat temu
Intrygujący w swej wymowie wiersz z pozytywnym zakończeniem:)pozdrawiam
B
Beatum2 7 lat temu
dziękuję :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie