przemiana

łapię motyle w jedwabną siatkę
szczęśliwy jak dziecko z grzechotką
potrząsam światem pulchną dłonią
z łagodną uwagą miejsce po miejscu
bezwietrznie dotykam pocałunkiem
zrzucam stalową zbroję emocji
barwię namiętnością niepewny krok
z nagłym lękiem wraca noc
w trzepocie zmierzchu odlatuję
nietoperz o oczach w kolorze tęczy
16
123 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 13 lat temu
tak jest An stopniuję wschody :))
mkc47 13 lat temu
szybciej dostanę gęsiej skórki Biedrosiu :)
mkc47 13 lat temu
no to uważąj , możesz połamać nogi nie mówiąc o skrzydłach :)))
K
kaja-maja 13 lat temu
nietoperz we włosy wplata się,trudno go wyciągąć,jak zadrę pod paznokciem z nagłym lekiem,barwię namiętnością niepewny krok w:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie