pręt

Humoreska
Nie wiem, kim chcę zostać
patrzę w swoje zatrute oczy
nie umiem niczemu sprostać
marzenie przy mnie nie kroczy.

Mogłaś mnie kochać, a dziś gołąbek;
gotowe żarcie mam na talerzu.
Niejeden pokażesz swój biały ząbek
nie mnie! usłysz i nie rzuć!

Leniwe słowa słodko tańczą
rzucasz we mnie zgniłą pomarańczą!
Ferment to moje drugie imię
inny ogrzeje Cię w długiej zimie.

Już nie żyję, choć wciąż tyję
pijąc koktajl naszych pocałunków
i nimi tylko twarz obmyję
dziś już nie ma dla mnie ratunku.

Nie będę prawnikiem, tylko śmietnikiem
dotkniesz mnie chociaż przy zmianie worka.
Z obietnic? Wszystko; złym politykiem
byłem; przepraszam, sorry, sorka!

Leniwe słowa słodko tańczą
rzucasz we mnie zgniłą pomarańczą!
Ferment to moje drugie imię
inny ogrzeje Cię w długiej zimie.

I choć taki niech będzie happy end
choć nie dorosłem Ci nawet do pięt
weź w ręce długi, żelazny pręt
na drugą stronę daruj mi skręt.

Kolejny wiersz z ,,Piosenek o miłości". Trochę poważniejszy, choć ... czy ja wiem?
Inne wiersze z cyklu:
,,nieświeży"
,,dwie twarze"
,,odrzutowe odrzucenie"
0
22 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 6 lat temu
wiersz ten
jak baran
gdzieś

wcale go nie widać
a słychać
tylko

kiedy się w głos czyta
Jan Lisowczyk 6 lat temu
Wiesz poezja ma to do siebie, ze czyta się ja na głos ;)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie