Plewię

Od siebie
Plewię ogród i
wyrywam Słoneczniki.
Dźgam je w łodygi.
Płatki kładę
na śmierć, by umarły.
jak wy.

Plewię ogród lecz wzrok niespokojny,
zasłania płatków cień.
Wyrywam Róży korzenie,
nożycami tnę na miliony kawałków.
nigdy więcej.

Plewię ogród.
Podlewam osty,
pielęgnuje perz.
Mój ogród to Eden, a chwast
niczym Bóg tu króluje!
0
22 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

justii9 14 lat temu
Hmm... praktycznie brałam pod uwagę znaczenie akurat tych dwóch kwiatów, chociaz można to interpretować na różne sposoby. Nie miałam na myśli uczuć w postaci akurat tych kwiatów, lecz to komu je dajemy ;-)
Chętnie posłucham reszty pytań:)
justii9 14 lat temu
Ja też nie, więc jesteśmy juz dwie ;-)
Zaciekawiło mnie to, co mogło zaciekawić w tym utworze (chyba za wielkie słowo, ale innego nie znajduję) innych:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie