Pare słów o szcześciu cz. 1

O życiu
Róże już płoną, liście spadły z drzewa
my młodzi zdolni, idziemy by spełnić marzenia
do lepszego świata, tam gdzie wszystko jest piękne
pola pokryte pszenicą, maki i my trzymający się za rękę

pomimo krwawiących cierni, na naszej drodze
nie kleknę, nie zapłacze, nie dam się tej trwodze
w moich oczach niebieskie ptaki i niebieskie fale
na końcu tej ścieżki po której stąpam tak wytrwale

ołowiany żołnierz wśród zagubionych istnień
z uśmiechem na twarzy, przejdzie i nawet nie piśnie
nie powie słowa, gdy czapka mu spadnie
podniesie ja i pójdzie dalej znaleźć swą arkadie

młode pasibrzuchy, zejdźcie z drzewa, znajdźcie sad
a gdy Chopin zagra nam ostatni raz, pieśń samotności
chce by zegarmistrz światła purpurowy w imię niezależności
czytając list o fioletowym karle, przypomniał o wolności
1
47 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

B
Bartosz Gorsiak 14 lat temu
troche tekst sie rozwalil ale to nie moja wina
Avrilianna 14 lat temu
czemu rozwalił? wszystko jest OK;}
B
Bartosz Gorsiak 14 lat temu
a to dobrze :)
B
Bartosz Gorsiak 14 lat temu
i??
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie