Panie profesorze
To było w latach osiemdziesiątych miałam szesnaście lat
byłam bardzo rozwinięta jak na swój wiek prawdziwa kobieta
niskie czółko rozbiegane oczka perlisty pot na skroniach
kiedy na mój widok międlił pan rozporek pod stołem
cała klasa to widziała a pan robił z siebie błazna
„Nie zdasz w tym roku, przyjdź po lekcjach do mojej pracowni, zrobisz testy” – powiedziałeś
kiedy pisałam coś na tablicy zadarłeś mi spódnicę
i wsadziłeś „tam” trzy palce
kątem oka dostrzegłam że się masturbujesz robiąc mi dobrze
krzyczałam z rozkoszy a ty na koniec zatkałeś mi nim usta
zdałam do kolejnej klasy dałeś mi nawet piątkę
wycierając zakrwawioną dłoń
Dziś mam męża i dwójkę dzieci nic w moim życiu się nie dzieje
gotuję piorę sprzątam i bezmyślnie piekę ciasta
i kiedy co noc mąż próbuje zaspokoić mnie jak mężczyzna
błagam los by chwycił mnie od tyłu za włosy
i wsadził „tam” trzy palce
chcę znów poczuć się kobietą
po raz drugi
byłam bardzo rozwinięta jak na swój wiek prawdziwa kobieta
niskie czółko rozbiegane oczka perlisty pot na skroniach
kiedy na mój widok międlił pan rozporek pod stołem
cała klasa to widziała a pan robił z siebie błazna
„Nie zdasz w tym roku, przyjdź po lekcjach do mojej pracowni, zrobisz testy” – powiedziałeś
kiedy pisałam coś na tablicy zadarłeś mi spódnicę
i wsadziłeś „tam” trzy palce
kątem oka dostrzegłam że się masturbujesz robiąc mi dobrze
krzyczałam z rozkoszy a ty na koniec zatkałeś mi nim usta
zdałam do kolejnej klasy dałeś mi nawet piątkę
wycierając zakrwawioną dłoń
Dziś mam męża i dwójkę dzieci nic w moim życiu się nie dzieje
gotuję piorę sprzątam i bezmyślnie piekę ciasta
i kiedy co noc mąż próbuje zaspokoić mnie jak mężczyzna
błagam los by chwycił mnie od tyłu za włosy
i wsadził „tam” trzy palce
chcę znów poczuć się kobietą
po raz drugi