Ostra żyleta

O śmierci
/Uprzedzam!, dla osób o silnych nerwach!/

Myślisz że...

kiedy ostrze lśniącej żyletki
coraz bardziej zagłębia się w nadgarstkach
tnąc skórę, ścięgna i naczynia krwionośne
musi być to bardzo bolesne?

Ale tak naprawdę to nie boli!

szczypie tylko nieco jak rana polana spirytusem,
smakuje niczym lek lub zabieg
którego nie cierpisz, nie chcesz
a jednak godzisz się
przyzwalasz na to zło konieczne,
wierząc w ten jedyny, uzasadniony i słuszny cel...

/Spod ostrza spływają strumienie krwi/

Są żywe, ciepłe...
z początku nawet bardzo silne!
pulsują niczym gejzery z odsłoniętych źródeł
fontanną tryskają na wszystko w okół
lawą wylewają się z nabrzmiewających kraterów

chwilę potem już spokojnie
płyną równo, dość regularnie
aż w końcu zaczynają słabnąć, zasychać
drętwieją czubki palców i całe dłonie
robi się zimowo, śnieżnie, blado... słabo
tylko przed oczami wirują kolorowe plamy

I powiedz;
Czy jest coś strasznego w zasypianiu?!
5
87 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Spoks 15 lat temu
:)) Lepiej to sobie wyobrazić, niż przeżyte mieć za sobą.
Prawda? ;)
muszelka 15 lat temu
Przeczytałam i przeżyłam i raczej nie będę mieć koszmarów.Nerwy są w porządku.Horrorów nie oglądam,nie czytam.Więc czemu mi się to podobało?! A końcówka super.
Spoks 15 lat temu
O tak!, pewnie z wiekiem to nawet do zasypiania potrzeba odwagi.
Ale w gruncie rzeczy co to jest za odwaga, gdy człowiek igra ze śmiercią.
Toć to czyste kpiny czy takie zwykłe tchórzostwo.
;;;
Cytat zresztą to wyjaśni;
"...dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć" - Vittorio Alfieri
rusałka 15 lat temu
Stchórzyć przed życiem dla świętego spokoju to nie osiągnięcie... a straszne jest to, kiedy podczas zasypiania człowiek to sobie uświadomi. Niestety za póżno, bo śmierć się z niego triumfalnie śmieje.
D
daga 15 lat temu
poczułam:)...dobry!
JKZ007 14 lat temu
Mnie nie rusza ,ani krew, ani próby samobójcze - jestem bez serca heh:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie