ona pozmienia

Smutne
zamknięty rozdział przeczytany
zamknięta brama pomiędzy mami
z twoich oczu nic nie wyczytam
zgorzkniałaś jak stara kawa
drogę wybrałem spośród wielu dróg

teraz sam na sam
wyczekuję chwil które nadejdą za dnia
jak zwiastun wiosny inny wymiar

w głowie inny świat kręci się kołem
na policzku łza
opada na grunt słaby jak ja

idę ulicą zamarznięte szyby
chodnik niewygodnie ułożony
potykam się a było tak dobrze

nie wiem co mnie czeka

dlaczego
miłość wybiera dzieli
nie wynagradza liczy się twarz i słowa

patologia rodzi się na drogach w domach
skąpany zimnym powiewem nie szukam ciebie
nie myślę nie tęsknię

zadumany zamyślony
konam w objęciach mamy
3
37 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

piotrpaschke 12 lat temu
Panie Jarosławie, a może tak :

Pomiędzy nami zamknięty już rozdział,
zamknięty niczym brama, z której niczego
nie można wyczytać poza wyborem wielu dróg
tuż za nią.

Chwile, które nadejdą następnego dnia,
będą zwiastunem mojego sam na sam,
gdy w głowie kręci się kołem grunt tak słaby
jak ja.

Nawet ten sam chodnik pozostał ułożony niewygodnie,
nie wie, co go czeka po a było tak dobrze.

Więc udaję, że nie szukam ciebie,
udaję, że tylko zimno tęskni
do zgonu w objęciach mamy.


PS: Proszę pamiętać o fakcie, że poezja nie znosi gadulstwa!!!
Pozdrawiam...
Piotr P
jaropasztii 12 lat temu
a ja taki małomówny jestem .pozdrawiam
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie