O kocie porannym

O zwierzętach
Budzisz się na brzegu łóżka
Myślisz: Dziwna ta poduszka
To futerko jakieś nowe
Na czymś innym kładłam głowę!

Przecierasz oczy ze zdumienia
A poduszka wnet się zmienia
Wczoraj była w żółte ciapki
Dzisiaj już ma cztery łapki

No i mruczy niesłychanie:
"Miska pusta, gdzie śniadanie?
Kto pomizia mnie po brzuszku
Kiedy pani nadal w łóżku?"

Zerkasz na tarczę zegarka:
No to przebrała się miarka!
Wcześnie rano, dziś sobota
A w łóżku już mamy kota!

Jeszcze pospać chcesz z godzinkę
Jednak widzisz słodką minkę
I nie możesz oderwać wzroku
Od kociego oka uroku

Z rymu tego morał taki:
Kiedy w domu masz zwierzaki
Nie ma czasu na wyspanie
Przecież kociak chce śniadanie!
0
31 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
musi sobie mysz upolować jak kot przyzwoity :)
Naprawdę to twój wiersz? nadaję się do wierszyków młodego pokolenia. Zupełnie bez zarzutów ;) zazdroszczę wręcz ludziom , którzy mogą pisać tak radośnie.
Łasica 11 lat temu
Myślałam, że jeszcze się załapuję do młodego pokolenia ;)
W sumie ten wierszyk był napisany na nieoficjalny konkurs na zasadzie kto wymyśli najlepszy zabawny wierszyk o kocie, więc siłą rzeczy musiałam pisać bardziej optymistycznie :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie