nocą śnią się demony

O sobie
leżę całkiem rozbity
jak butelka po winie
szlam dookoła
zarzygane tramwajowe tory

uciec stąd
lecz nie mam dokąd
miłość odeszła przybyło lat
w siwych włosach gra wiatr

muzyka amok uspokaja
chwile ciągną się latami
nie są piękne
minie nostalgia
naciągam kaptur na garb

włóczę się bez sensu
glany pogniły demony w nich
sypiają
lecz ja nie mogę usnąć
bo gdy mi się śnią nade mną
wieczna noc
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 6 lat temu
jak nie jedni rękoma garb zasłaniają'tak inni na niego mogą zakryć go kapturem niczym głowę na której glany z brudu gniją niczym rozum człowieka w:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie