Nie zamykaj oczu do pocałunku

wyjadasz (jak) rodzynki z wielkanocnej babki
albo przesuwasz (jak) owoce jarzębiny między palcami
łupiesz (niczym) orzechy upychając skorupki pod dywanem
strzepujesz do popielnicy jakby były płatkami dmuchawca
- węgiel duszy
twoja chorobliwa miłość
na zawsze nieruchome moje źrenice
9
126 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Livia 12 lat temu
bardzo ciekawe.... :)
copelza 12 lat temu
wymiatasz (jak) rodzynki, Lady :))))))))) jak można nie widzieć uroku trzepania orzeszków?;) a miłość to przecież choroba przenoszona drogą płciową, jak twierdzą paraznawcy:) eh, to zazdrość jest chorobą, kobiałko:)
ryty 12 lat temu
czy to bardzo rozciągnięte w czasie spostrzeżenia? - tzn., jak długo powstawał wiersz? :))
Lady Ann 12 lat temu
Gra skojarzeniowa do słowa - źrenice- pisane w 5- 10 min... Nic osobistego, więc proszę, użyj sobie. Widzę, że to na portalu sprawia Ci największą frajdę :)
ryty 12 lat temu
zawiodłem się na Tobie ...
/ szloch/ ... ! :(
ryty 12 lat temu
NIE! żartuję!
:* / :)
ryty 12 lat temu
no powiedz *COŚ*
J
Jacek Czajka 10 lat temu
A mnie się podoba:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie