nie przyzwyczaję się do łez

Miłosne
nie przyzwyczaję się do łez
to bardzo trudne
nie wytrwam więcej
gdy zaczynając dialog o mnie
przyjdą
z uśmiechem wtulą się w poduszkę
by mi przebaczyć
skruszony zamknę oczy
zapomnę

zatkam uszy
gdy zaczną płynąć o miłości
przytulone
ochłodzą czule moje ramię
na płatkach róży
niczym rosa
boski znak świeżości
osiądą dumnie
wyparowując tuż nad ranem
9
106 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 13 lat temu
jak wytniesz dwa pierwsze zaimki, dam plusa
Lady Ann 13 lat temu
Jak dla mnie wiersz powinien się kończyć na ZATKAM USZY, ale i tak mi się podoba ;) Pozdro L.A
Dreamer 13 lat temu
dziękuję : )
gizela1 13 lat temu
zbyt łzawe -- przesłodzone
snylekkie 13 lat temu
kiedyś Cię znajdę
znajdę Cię

[*]
JKZ007 13 lat temu
niezły i tyle:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie