nie po to nie walczyłem

Egzystencjalne
nie będę się już pytał
co robić z moim życiem
ani też nie wymyślę
co począł bym na szczycie

przez moje prywatne okno
na południowym zachodzie
widzę gwiazdozbiór lwa
z całym wszechświatem w zgodzie

zapalę papierosa
może do końca dopalę
spróbuję utopić w kawie
me wszystkie smutki i żale

i nie urosnę w siłę
żeby do świata się dobrać
nie po to nie walczyłem
żeby teraz się poddać
3
28 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Znakomity Wiersz, jestem pełna podziwu. Pozdrowienia!
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie