nie ma nikogo...
Nie ma nikogo,
kto by otarł
dłonią łzy
Nie ma nikogo,
kto powiedziałby
cokolwiek,byle
dobrego...
Nie ma tego,
którego szczerze
miłuję,
by wyznać jak
na spowiedzi,
co do niego czuję...
kto by otarł
dłonią łzy
Nie ma nikogo,
kto powiedziałby
cokolwiek,byle
dobrego...
Nie ma tego,
którego szczerze
miłuję,
by wyznać jak
na spowiedzi,
co do niego czuję...