-Namalowane olejną-

O życiu
tyle życia w zmęczonych dłoniach
tyle stromych podejść
dobrych chłodów jesiennych
i nocy zimowych

szarości tych ulic
domem nie śmiesz nazwać
zaprzeczeniem one jaskrawości życia
skrywanego starannie
w sercu twym uśpionym

rytm spokojny
zabija podstępnie
będąc kiedyś ostoją
nurtem rwącym
dzisiaj być się zdaje

lecz ty ustoisz
choćbyś zginąć musiał
bo wbrew tej logice
życie dziś wybrałeś

po drugiej stronie
obudzisz się wreszcie
w jaskrawość znów nurzając
serce... przebudzone
8
82 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gregorsko 12 lat temu
ciekawe :-) pozdrawiam
gregorsko 12 lat temu
ciekawe :-) pozdrawiam
llukas13 12 lat temu
zaiste,piękny obraz, niby od niechcenia malowane krajobrazy chłodów jesiennych i szarości ulic a pod tym wszystkim rytm spokojny zabija podstępnie, na szczęście czeka nas zanurzenie w jaskrawości ale jeszcze nie teraz i tylko jeśli wybierzemy życie. Sebo, malujesz bardzo sugestywnie, pozdrawiam Stary Druchu:-)
C
Cordelia 12 lat temu
nazwałabym to tak: w tym wierszu pokolorowałeś naszą szarą rzeczywistość... ;)
i dzięki za wszelkie rady, które zaznaczyłeś u mnie w komentarzu-są dla mnie bardzo cenne.
pozdrawiam
Cordelia.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie