NA MANEKINY (stychiczna fraszka z rymem inicjalnym - rak)

Humoreska
przepiękna lala w bibelotece
miękną kolana gdy zadrze kiecę
wysmukłe uda majtki różowe
stłukłem szklanicę straciłem głowę
pamięć bujała gdzieś w seledynach
chamieć przestałem dymi czupryna
fetyszem wdziera się do wrót duszy
słyszę mur zasad swobodnie kruszy
nagły błysk światła iluzję płoszy
padły emocje za kilka groszy
nie będę gonić za praprzyczyną
grzędę dam kurom nie manekinom
4
63 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

xyxyx 15 lat temu
Piękniej niż ,jakimś tam dartaniam
C
cenica15 15 lat temu
Tytuł prima sort i za niego +
JKZ007 15 lat temu
Przypominam ,że picie w bibliotece nie jest dozwolone heh:)tym bardziej tłuczenie szklanek. Jednak jakby co, to na dłuższą metę, również wolę wolę kury :) Manekinem się zachwycę, ale krótko, potem wracam znów do kury, z rozżalenia nutką. Tak już mamy, szacun za pomysł.Nad Twoimi pod moim wierszydłem zastanowię się, za jakiś czas, bo są sensowne. Pozdrawiam Jarek.
Y
yoko-esseker 15 lat temu
podobają mi się tytuły Twoich wierszy- intrygują.
a propos Twojego komentarza do mojego wiersza to...
chyba nie zrozumiałeś metafory, mopku:) białe noce to noce amfetaminowe. chyba że uważasz iż amfetamina jest atrakcją turystyczną...^^
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie