myśli zaplątane w pajęczynie

Egzystencjalne
liście jak barwne motyle nim odejdą
zatańczą zachwycą zawirują
ostatnim kolorowym pożegnaniem


bogini groźna i nieujarzmiona
niewiasto o czterech obliczach
kapryśna i piękna zdradliwa jak kochanka
i wierna jak Penelopa

jeszcze nie pora na pędzle i płótno
na białe mgły w których gubią się myśli
na melancholię płynącą
po smutnych bezlistnych drzewach

nie wkradaj się do serca jak lis do kurnika
nie odbieraj resztek słońca i płonnych nadziei
bo tylko one czynią człowieka ślepym
na upływające dni

grzej do końca niechaj czuję życie
póki w oczach niepokorny blask
grzej do końca tak jak grzeszne myśli
bądź pieszczotą kiedy zdradza czas
8
62 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nieanna 8 lat temu
emocjonalny bardzo (in plus!), to chyba przez to ten ort puki :), oraz miało być
nie pokory czy raczej niepokorny blask ?
błędy formalne to pikuś, nic nie mają do spraw zasadniczych, ale może warto poprawić :)
zyga66 8 lat temu
osatni wers, jest taki ostateczny, że mrozi
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie