Mistyfikacja

za często wychodzisz
na wieczorne spacery
tam tylko noc i zło
po ławkach się wspina
zabierasz parasol jako przyjaciela
bo wiesz że niebo
zbyt często płacze
nikt tam za tobą już nie czeka
prócz pustych ścieżek
którym się zwierzasz
i niemych świadków
ukrytych w zmilczeniach

czasem widzę jak wracasz
z opuszczoną głową
wtedy wiem
że już nie zaśniesz
w pustej kuchni zamknięta ze sobą
i paczką chusteczek
na oścież otwartą
pewnie ciężko oddychasz

chciałbym ci pomóc
lecz zbyt długie
dzielą nas ulice
jak na tak krótkie chwile
pozbierane przez życie
więc proszę wybacz
że jestem tylko
twoim teatrem
i wiernym widzem
3
56 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

malynka 12 lat temu
gut
tomek1972 12 lat temu
dziękuję
gizela1 12 lat temu
teatr ? a może cyrk?:)
doktorek 12 lat temu
Dobrze napisane! Ciekawe ujęcie tematu.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie