Miraż

Miłosne
Brzeg jeziora pieści fale,
ciebie nie ma teraz tu,
spojrzę w mgłę prze de mną z żalem,
i dostrzegę ciebie znów.

Wolnym krokiem, rozmarzeni,
szliśmy brzegiem pośród fal,
ja za rękę cię trzymałem,
dziś mą rękę trzyma żal.

Twarz mi twoją mgła przybliża,
zapach kwiatów czuję w krąg,
czy wyciągniesz do mnie rękę,
gdy wyciągnę rękę swą?

Gdy wyciągam swoją rękę,
niknie wtedy z tobą mgła
a wspomnienie się pojawia,
gdy po plaży ze mną szłaś.

Dziś spoglądam zamyślony,
kamień w wodę upadł już,
będę stał na brzegu czekał
aż zapachnie wonią róż.

Wtedy z wody go wyciągnę
i zabiorę go ze sobą
a on cudnie mi zapachnie,
jak pachniało wtedy tobą,

Kiedy śnił będę o tobie,
to ty będziesz przy mnie znów,
ja ci podam swoją rękę,
wyprowadzę cię ze snu.

Ty na jawie ze mną będziesz,
będziesz nocą, będziesz dniem,
mym miłosnym upojeniem,
moim najpiękniejszym snem.
3
76 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Presumpcja 14 lat temu
a mnie pięści fale dalej nie dałam rady
hazal 14 lat temu
Troche jestem rozczarowana,to nie jet to co zawsze,tylko za ostatnia strofe plus,pozdrawiam.
DARTANIAN 110 14 lat temu
Dzięki za noty, hazal tak wiem ten wiersz napisałem jak jeszcze Zachary Ann chodził w pieluchomajtkach, tylko tu go dodawałem teraz, tam nie. Pozdrawiam:-)
Avrilianna 14 lat temu
;)))~^*^~
Tomasz Halman 14 lat temu
Popraw te błędy i przestań sapać!
DARTANIAN 110 10 lat temu
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie