miłość

O życiu
co wieczór
woła Cię moja tęsknota
za nią wloką się
cicho szeptane modlitwy

na końcu idzie miłość
w łachmanach codzienności

potyka się o kamienie żalu
wyjąc z bólu

samotność zaciera puste ręce
a noc śmiejąc się
kradnie chwile szczęścia

nawet sny dziwią się
takiej bezczelności
9
68 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 13 lat temu
Świetne masz skojarzenia, noemitko! Bardzo mi się podobają Twoje wiersze :)) Pozdrawiam!
noemitka 12 lat temu
bardzo dziekuję
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie