Marta

O śmierci
zagryzam chwile
słodka jest świeża krew
podana doustnie adrenalina

uwiera odlew twarzy
zgaduję że płaczę
ludzie patrzą zdziwieni
taki duży a
podają dłonie uściski

to co było nieistotne
nabrało znaczenia
grzebień z resztkami włosów
szczoteczka

przyjęło się żegnać ze smutkiem
a ja uśmiecham się jak głupi

to był dobry człowiek
wiem dokąd odszedł
12
93 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ania.kowalska 12 lat temu
Naprawdę lubię Cie czytać. Lekki ton wypowiedzi, a temat dramatyczny. I ta pewność, ze wiem dokąd odszedł - pewnie dlatego peel nie żegnał się ze smutkiem. Rewelacja, czytałam kilkakrotnie.
Presumpcja 12 lat temu
uwiera odlew twarzy za to plus
gizela1 12 lat temu
zbyt dużo zakrętów:)))
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie