Malowane bielą

Pamięć
niosłeś na ramionach małego chłopca
w nieznane
patrzył szeroko otwartymi oczami
chłonął otaczające kolory
i kiedy bał się czerni
mocniej chwytał za głowę
żeby poczuć bezpieczne ciepło
zanurzone w czasie dzieciństwa
które pamięta tylko bajki
a nie żelazo kute w zimnych marmurach

wtedy nauczyłeś
patrzeć sobie prosto w oczy
i nie pluć na lustro
a trzeba było wejść w dorosłe życie

nie zdążyłeś tylko powiedzieć
że anioł zawsze rodzi się z bólu
jego smoliste włosy falują w ogniach zniczy
a skrzydła sięgają w głąb ziemi
aż po wieczność
17
198 odsłon 11 komentarzy

Komentarze (11)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

polinezja 13 lat temu
Nie oczami a oczyma. Żelazo nie jest kute w zimnych marmurach, tylko w kuźni.
Anioły nie mają smolistych włosów, a skrzydła nie mogą sięgać w głąb ziemi, bo to nielogiczne. Potworek na maxa.
wiosenka 13 lat temu
zawsze z dużą przyjemnością Cię czytam ]
JKZ007 13 lat temu
Cytując z prof. Miodka -Czeski narzędnikowy zwrot divam se smutnima oczima jest odpowiednikiem naszego patrzę (wodzę) smutnymi oczami albo patrzę (wodzę) smutnymi oczyma. Z dwu polskich wariantów zdecydowanie częściej używamy dziś konstrukcji typu smutnymi oczami, za to nasze coraz rzadsze smutnymi oczyma bliższe jest czeskiego smutnima oczima. Zarówno zaś polskie oczyma, jak i czeskie oczima to przykłady liczby podwójnej (łac. dualis) - kategorii gramatycznej, która występowała kiedyś obok liczby pojedynczej i mnogiej w odniesieniu do wszystkiego - ludzi, zwierząt, rzeczy, zjawisk, co występowało w parze. Nietrudno się domyślić, że naturalne organy parzyste, takie jak oczy czy ręce, musiały się odmieniać według deklinacyjnych wzorów tejże liczby podwójnej. W narzędniku obowiązywały w niej postacie oczyma, rękoma.
Po wiekach funkcjonowania liczba podwójna okazała się ostatecznie gramatycznym balastem i z naszego języka zniknęła, a liczba mnoga ogarnęła swym zasięgiem wszystko co parzyste: oczami, rękami - jak stołami, wozami, snopami, polami, psami, kotami, kobietami, chłopcami (dwoma, trzema, czterema..., dwudziestoma - bez różnicy). Ponieważ jednak oczy i ręce to formy bardzo często używane, a te we wszystkich językach świata zmieniają się najwolniej, do dziś funkcjonują w polszczyźnie na zasadzie gramatycznego reliktu narzędniki oczyma, rękoma, choć - oczywiście nie mają na przyszłość żadnych szans w rywalizacji z już dziś prawie wyłącznymi wariantami oczami, rękami..
Resztę szanowna Polinezjo pozostawię bez komentarza , jednak chętnie zobaczę jakiś Twój wysublimowany tekst.
polinezja 13 lat temu
Gdybyś choć trochę czytał prozę, zobaczyłbyś, że nikt dziś już nie mówi oczami, bo to brzmi prymitywnie.Nie cytuj mi TW Miodka, bo się ośmieszasz. Na tym portalu możesz robić za gwiazdora, gdzie indziej cię wyśmieją z takim podejściem i taką megalomanią.
JKZ007 13 lat temu
Cóż Miodek to wyraźnie niedouczony facet. Polinezjo poczytam prozę i chętnie Ciebie. Co do innych portali to jakoś nie zauważyłem tak jak i Twoich tekstów.
janko_muzykant 13 lat temu
oczami, skrzydła w głąb ziemi
pozdrawiam Jarku - podoba się
Desire 13 lat temu
,,anioł zawsze rodzi się z bólu
urzekły mnie te anioły...jakiekolwiek miałyby włosy i gdziekolwiek sięgają ich skrzydła...:)
pozdrawiam:)
takietam 13 lat temu
ładnie namalowałeś
spiro136 13 lat temu
Nie wiem skąd bierzesz te wystrzałowe :D fantazje,ale widzę tego anioła ze smolistymi włosami.Piękny...nieobecny...cichy...
whynot 13 lat temu
@polinezja jeżeli szukasz logicznej poezji to poczytaj instrukcję obsługi odkurzacza
Beatrice 13 lat temu
a skrzydła sięgają w głąb ziemi aż po wieczność - to dla mnie jest the best, ale całość też OK, zwłaszcza, gdy wiadomo, o co chodzi, pozdrawiam :-)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie