list z podróży

warkot silnika
obezwładnia umysł
w dusznym autobusie
myśli obracają się w próchno

dziurawy asfalt
policzył wszystkie zęby
a śniadanie przerobił na papkę

radość
że zaraz zamknę
ciebie w objęciach
z serca spłynęła do lędźwi

rozdygotana uwaga
dotykając sfer erogennych
przemieniła romantyzm w pożądanie

zamiast czułej tęsknoty
pojawił się zwierzęcy instynkt
podróż niczym betoniarka
wymieszała wszystkie uczucia

więc nie zdziw się kochanie
kiedy mrucząc jak niedźwiedź
pomylę cię z plastrem miodu
10
51 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie