Letnie popołudnie

Miłosne
Widzisz na niebie burza się zbiera,
kłębią się chmury i wicher dmie,
z hukiem w chatynkach okna otwiera,
łamie spróchniałe gałęzie drzew.

Już grzmią pioruny, już deszcz zacina,
wyrwany z lotu upada ptak,
a nam schronieniem ta jarzębina,
a nam schronieniem zbłąkany wiatr.

Tulisz się mocno, czuję drżysz cała,
kropelka wody we włosach lśni,
czyżbyś się burzy tak bardzo bała?
Czyżbyś powiedzieć coś chciała mi?

Patrzę na twoje błękitne oczy,
patrzę na mokrą od deszczu twarz
i na niepewny uśmiech uroczy,
jasny jak milion świecących gwiazd.

Słyszysz? To wicher w jedlinach huczy,
dumnie zaszumiał zbolały bór
wciąż deszcz ulewny po szybach tłucze,
a cicho stuka w zszarzały mur.

Słońce strudzone zza chmur wychodzi,
czule zaciskasz moje dłonie,
po ustach nieme pytanie błądzi,
po policzkach rumieniec płonny.

Jako odpowiedź twoje otulam,
radosne słyszę bicie serca,
ponętne usta, szyję całuję,
stęsknione za pieszczotą piersi.

Opada suknia, powoli, miękko,
na niebie tęcza się cudna tli,
patrzysz się na mnie naga i piękna,
kładziesz się taka, nie mówiąc nic.
7
106 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ewa Hulak 8 lat temu
pięknie Dart :)
DARTANIAN 110 8 lat temu
Dziękuję Ewa :-)
Pozdr
Mario Sz 8 lat temu
Witam i pozdrawiam. Ładnie napisanie nad piorunami mnie lekko zacięło owo ...się...jakoś ciężko przeszło, ale to nie zmienia faktu piękny wiersz
DARTANIAN 110 8 lat temu
Dzięki Mario Sz łamie spróchniałe gałęzie drzew. to nie powinno zaciąć:-) nie jestem pewny który wers masz na myśli, może ten:targnięty z lotu upada ptak,
Pozdr
DARTANIAN 110 8 lat temu
No widzisz Mario jaki targnięty z lotu wyrwany z lotu
Pozdr;-)
DARTANIAN 110 8 lat temu
Dzięki również za noty
Pozdr:-)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie