Lęk
Przenika mnie,
jak słońce ciemność.
Usypia spokój, budzi niepokój.
Jak trucizna, zatruwa duszę.
Wysyła delikatną depesze,
głos, który zapowiada burzę.
Prowadzę walkę, nie mając broni.
Wierze w to że mam siłę w sobie,
wiem to, że ona mnie obroni.
Pokonam strach,
do chwili,
gdy znów mnie dogoni.
jak słońce ciemność.
Usypia spokój, budzi niepokój.
Jak trucizna, zatruwa duszę.
Wysyła delikatną depesze,
głos, który zapowiada burzę.
Prowadzę walkę, nie mając broni.
Wierze w to że mam siłę w sobie,
wiem to, że ona mnie obroni.
Pokonam strach,
do chwili,
gdy znów mnie dogoni.