Księżyc

Humoreska
Cóż za noc!
Już wtoczył się na atłas nieba
I tańczy... I śpiewa...
Myśli, że jest bohaterem na scenie
Że dla każdej gwiazdy niczym marzenie
I grubym brzuchem zamiata w dwie strony
Aby mu zazdrościły Marsy i Plutony
I jest oburzony, ma grymas na twarzy
Gdy ktoś satelitą go nazwać się odważy
Lub czuje obrazę dla swojej mocy
Kiedy się wspomni, że go widać w nocy
A ego jego jest trochę za duże
Czuje się słońcem, choć przy nim jest kurzem
Już przez ten narcyzm ryczy wielka niedźwiedzica
Lecz cóż poradzić na charakter księżyca.
4
71 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Mario Sz 11 lat temu
lecz co poradzić lub też lecz cóż poradzić- chyba, że się mylę
Łasica 11 lat temu
Juz poprawilam, niedopatrzenie :)
Helen 11 lat temu
:) no tak cóż można poradzić....
K
kaja-maja 11 lat temu
zwłaszcza gdy go rankiem w Zenicie widzisz, codziennie czeka na swoje Słońcew:)
ryty 11 lat temu
bajkowo jest :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie