Krzyk samotności

Smutne
uwielbiam te samotne wieczory
kiedy łzy jak małe żyletki
szarpią skórę
spływając po twarzy

czasami mam wrażenie
że obolałe serce nadal pęka
ale jak to możliwe
skoro jest całe w strzępach

kiedy moja dusza krzyczy
wokół jest cicho aż bolą uszy
tylko wewnątrz panuje taki hałas
że nie można go uciszyć

są chwile kiedy tłumię żal winem
rozpływa się niewinnie w żyłach
dając kłamliwe przekonanie
że nadal mam w sobie siłę
6
53 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 4 lata temu
...nakręcasz się niewiasto mistyczna
kemot 4 lata temu
Na prawdę krzyczysz.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie