konflikt istnienia

Świat
w przestrzenną przestrzeń wnikam...
nad światem w którym się pali
niewidoma kraina, nad której przepaścią
ONA

mitologia sumeryjska pozostaje mimo wszystko
nierozstrzygnętą zagadką Murdoka
gdzie potop zalewa przestrzennie pozamykane
hermetycznością myśli obalenia.

świat isnieje dla cennych ilustracji...
niewidzialnych wspomnień spaceru po parku
za rękę w pocałunkach... zabarwionych.

gdzie, miłość jest na pozór niewdzięczną istnienia chwilą.
gdzie, dzień zanika bez większego znaczenia.
gdzie, pozbawieni litości na pozór niewidzialni...
są schronieniem dla pożądania.


Tylko jedna sekunda zbawi.
4
43 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
no tak,przestrzeń to nie wiadoma kraina,jak świat zagadką a my tylko chwilą,choć wiem iż nie pochodzę od małpy bo ją też ktoś stworzył w:))))))))))
NOBLISTA 11 lat temu
o to coś nowego myślałem że tylko ja uderzam w te klimaty tworzenia im bardziej miło...
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie