komornik z kuratorem

O życiu
zawsze z rana myślę
co niesie dzień
przyniesie listonosz kilka listów z pogróżkami

gaz nie zapłacony
ale zima będzie łaskawa dla nas
na ławie parzy się kawa
zapach ścina mnie z nóg
mały łyk z gwinta koniaku
z bongo niewielki maszek
grama zawsze uznawałem
poniesie mnie w eter przeznaczenia

w kieszeni trochę siana na piweczko zrana

nie liczę na nic
świat bez granic
tu kupie tam sprzedam
nie złapie mnie bieda
ja się nie dam

nie mam pracy ale jeść się chce
jest tu taki mleczny bar
zjem owsiankę i pierogi ruskie jak dobrze

pachnę dniem jak samotny pachnie wiatrem pies

dzień za dniem czynsz nie opłacony bez kontroli
idę w sen jutro się wezmę za siebie ścisnę łeb
zakasał rękawy aż po pachy zaświecę słońcem ale to jutro
dziś czuje fazę jak że dobrze jest

nikt nie kocha mnie
żadna nie spojrzy
każdy śmieje się na to leję
jeszcze ten
w czarnym garniturze wyciąga ostatnie grosze

zlituj się choć ty Panie Boże
3
46 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
ooo...ten wiersz pasuje do pewnej znanej mi osoby...przez wzgląd na zachowanie się kulturalnie nie będę męczyć jego duszy he he i tak ma ze mną krzyż pański:))) ale tak się czasem dzieje w życiu...jak to mawiała Scarlett O'Hara ,,dziś nie mam siły, pomyślę nad tym jutro,, :):):) buziaki i pozdrawiam
jaropasztii 11 lat temu
buziaczki :)pa
-eduk(A)tor.artZ 11 lat temu
Ksiądz
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie