kiedyś
w alkoholu
nie widzę ratunku
nie ma chwili gdy mógłbym odpocząć
nie ma miejsca gdzie
mnie nie dopadną
w mojej głowie
moje własne
myśli
wykarmiona moimi słowami
nie masz nic
nie masz nawet grobu popatrz
ile mają inni
święta prawda jestem zdruzgotany
nie widzę ratunku
nie ma chwili gdy mógłbym odpocząć
nie ma miejsca gdzie
mnie nie dopadną
w mojej głowie
moje własne
myśli
wykarmiona moimi słowami
nie masz nic
nie masz nawet grobu popatrz
ile mają inni
święta prawda jestem zdruzgotany