kiedy wokół cisza...

O sobie
płaczę,
kiedy nikt nie widzi
szlocham,
kiedy nikt nie słyszy
wołam sennym szeptem
zostań
przy mnie jeszcze
trochę
aż do ostatniej z chwil
pozwól
zachować w pamięci,
by tam
po drugiej stronie
nią żyć

może wtedy
znów będziesz szczęśliwy
uśmiechnięty
niczym jakiś święty
potrzymam
cię za ręce
a w nich ukryte
nasze wspólne serce
czyż można chcieć więcej?

kiedy wokół cisza
szumi wspomnień wiatr
zamyka jeden,
by otworzyć nowy,
piękniejszy życia rozdział
zamieniając przeszłość
na przyszłość głuchym echem
5
59 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Zło 12 lat temu
Niekonsekwentna interpunkcja, odtwórcze, tuzinkowe metafory, trywialnośc tematyki, rozhisteryzowanie podmiotu, enteroza, pamiętnikowa forma w pełnej krasie Gniotowatości i co ważne, zupełny brak jakiejkolwiek, wartej rozważenia pointy...Czysty serduszkowy miazmat - innymi słowy : okropnie Zły wiersz . Bardzo mi się podoba.
SATAN 12 lat temu
jest wiele w tobie bolu to satan lubi
Piotr Gniadzik@ 12 lat temu
nie płacz,już nie pozwolę,żebyś płakała
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie