kamma-vipaka

Smutne
Usiadłszy na skraju miłości krainy,
Czarnymi skrzydłami ciągnąc strzępy woni,
w zadumy odmętach szukając przyczyny,
Począłem się topić w jej zdradliwej toni.

Gdy rozum i serce i ciało i dusza
Żyć razem nie mogą mimo prób wszelakich,
Gdy polewa słodka tak łatwo się skrusza,
Świadomość czas chronić od stanów nijakich.

Machnąwszy więc skrzydłem spękanym od doli,
swym torem ku chmurom szarawym mknę pędem.
Ułoży się, Miła, jeśli los pozwoli,
Lecz w tej chwili pozwól, że nie całkiem będę.
4
72 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

M
mopek 15 lat temu
Ten pastisz od biedy się broni. Plus.
kropka36 15 lat temu
Przysiadłszy na chwilę, machnąwszy i poszedłszy sobie.
DARTANIAN 110 15 lat temu
Bardzo mi się podoba, posiada taką magię w sobie.
Pozdrawiam
Fender41 15 lat temu
Magicznie o prozie życia. Esencja w ostatnim "... nie całkiem będę". Genialne.
xyxyx 15 lat temu
nic
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie