kałuże
marzą, a czas się dłuży
ciszą po burzy leje na kartki
mógłbym pisać baśń z ulicy
lecz leżę zbyt oderwany
twarzą w kałuży własnych łez
wiatr poruszył tylko liście
i kroki w mroki, przyszłyście
jedna w polarze ze śniegu
kurtuazyjnie dotyka rękę
niedźwiedzicy błotnistej
trzecia bliższa drzewu
a ostatnia z deszczem
uciekła, zasmarkana
i wszystkie to kurwiki w oczach
miały i miały chęć
coś za coś mieć
a ja w kałużę tylko!
patrzyłem się...
ciszą po burzy leje na kartki
mógłbym pisać baśń z ulicy
lecz leżę zbyt oderwany
twarzą w kałuży własnych łez
wiatr poruszył tylko liście
i kroki w mroki, przyszłyście
jedna w polarze ze śniegu
kurtuazyjnie dotyka rękę
niedźwiedzicy błotnistej
trzecia bliższa drzewu
a ostatnia z deszczem
uciekła, zasmarkana
i wszystkie to kurwiki w oczach
miały i miały chęć
coś za coś mieć
a ja w kałużę tylko!
patrzyłem się...
wyrwę zakryją
niczym łzy
morze utworzą
'i wszystko przez
te kurwiki w oczach
co chęć miały
coś za coś
gdzie ja tylko patrzę
w kałużę'
i je omijam
na ryby wolę jechać
nad słodkie wody w:):)