Iluzja

Melancholia
Wśród ciemności nagle kończy się dróżka,
Zawrócić nie można i dni niepewne,
A na dłoni linia losu za krótka,
Wtem pojaśniało, a twarz uśmiechnięta,
Życie płynie nowymi ideami,
Na łące zielono-żółte kobierce,
Tak majowo z nowymi doznaniami,
W odmienionym życiu nie bywa pod wiatr,
Aż mniszki przekwitły, są dmuchawcami.
I tak się kończy niezwykły losu fart,
Dmuchawce, podobnie bańki mydlane
Zdmuchnięte znikną-to iluzja, to żart.
I znów widzisz w lustrze twarz zapłakaną,
I boisz się lata, boisz się marzyć.
2
32 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 6 lat temu
wierszu daleko do stylu naiwny ale pierwiastki ma tako i dalej próbować powinneś
B
BeataW 6 lat temu
Dziękuję. Będę próbować.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie