Dla mamy
Kiedy tak stoję, Mamo przy Twym grobie
Za nic nie mogę darować sobie
Że nie mogę być teraz przy Tobie!
Że miast tego trwać muszę w tej próbie.
W tym ciężkim grobie spoczywa szczęście moje
Tak gwałtownie i brutalnie oddzielone ode mnie.
Śmierć bezlitosna pchnęła tak daleko Ciebie
Bo ja trwam tutaj, a Ty już w niebie.
Tęsknić zawsze będę za Tobą
Pustka ta straszną jest chorobą.
Niczym za okruszkiem najmniejszym chleba głodny,
Niczym za orzeźwiającą kroplą wody spragniony,
Niczym nieruchome drzewa za wiatru powiewem,
Niczym głuchy las za ptaków śpiewem.
Jak ziemia wyschnięta za kroplą wody
Tak serce me cierniste wygląda Twej ochłody.
Za nic nie mogę darować sobie
Że nie mogę być teraz przy Tobie!
Że miast tego trwać muszę w tej próbie.
W tym ciężkim grobie spoczywa szczęście moje
Tak gwałtownie i brutalnie oddzielone ode mnie.
Śmierć bezlitosna pchnęła tak daleko Ciebie
Bo ja trwam tutaj, a Ty już w niebie.
Tęsknić zawsze będę za Tobą
Pustka ta straszną jest chorobą.
Niczym za okruszkiem najmniejszym chleba głodny,
Niczym za orzeźwiającą kroplą wody spragniony,
Niczym nieruchome drzewa za wiatru powiewem,
Niczym głuchy las za ptaków śpiewem.
Jak ziemia wyschnięta za kroplą wody
Tak serce me cierniste wygląda Twej ochłody.
przez los i złych ludzi oszukany
gwiazdy zielonej szuka w błękicie
tam jego kobieta o niej marzy skrycie
o ustach czerwienią pachnących
o oczach zielenią błyszczących
o chwilach które minęły
...w obłędzie żyje zapomniany. ,,,, obłęd... cóż to takiego jest i kiedy.. gdy..przestajesz już wierzyć w cokolwiek i marzyć o czymkolwiek, lub za dużo..tak dużo że czas stoi i tylko jedne myśli łażą, tak dużo łażą, że aż zmienia sie rzeczywistość i marzenie przyjmuje kształt realny widoczny tylko dla mnie i nastaje mój świat w normalnym świecie, zwany obłędem