cokolwiek powiem
•
śnię coraz szybciej agonie lat
skóra jak brzozy w bieli
dłonie z szelestu osypane w ciszę
ziemia - matka spojrzy
mały ten człowiek z utopii
do czasu przyłożył usta
zamilkł
włosy wzdłuż wartkich strumieni
oczy znad urwiska jak w słońcu
ptak który przepadł nim pojął
zrozumiał
skóra jak brzozy w bieli
dłonie z szelestu osypane w ciszę
ziemia - matka spojrzy
mały ten człowiek z utopii
do czasu przyłożył usta
zamilkł
włosy wzdłuż wartkich strumieni
oczy znad urwiska jak w słońcu
ptak który przepadł nim pojął
zrozumiał