Cień

Smutne
Ukradkiem kroczy za mną cień
Popycha mnie przez całe życie
Upadam na twarz, a on rzuca się z nożem…
Plamię krwią obłok mej świadomości
Bezsilnie próbuję się podnieść-
Lecz on jest cięższy ode mnie…

Na aptekarskiej wadze ustawieni,
Nigdy sobie równi. Walczymy
Ja z bliznami swej duszy,
On z ciężarem swego grzechu…
2
51 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Spoks 14 lat temu
Zastanawia w tym wierszu to, czym lub kim jest w nim ten tytułowy "cień" i po lekturze całości dochodzę do wniosku, że jedynie rozterki sumienia mogą odpowiadać temu rysopisowi.
Nie jest źle, widzę w nim wiele trafnych aczkolwiek nieco laickich porównań i skojarzeń.
Mimo to wiersz zawiera wystarczające denko/głębię w którą można się zagłębić w poszukiwaniu przykładów na ukazywane tu stany i odpowiadające im sytuacje bądź przyczyny.
Zuzia 14 lat temu
tytułowym ,,cieniem" jest jedynie wspomnienie o jakim człowieku który krzywdzi i krzywdził podmiot liryczny słowami, które pozostawiły ,,blizny duszy"
Avrilianna 14 lat temu
wielokropki są nie potrzebne...! :P ale bardzo ładnie napisałaś;)
Spoks 14 lat temu
No tak!, to by się zgadzało.
Nie pomijając wszelkich wspomnień, sumienie odgrywa w nich również swoją rolę.
:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie