ciemność
szarość dnia
zabrała resztkę światła
wypalił się
ostatni promień
słońca na niebie
został tylko popiół
w beznadziei
bez nadziei
i bez ciebie
strach pokrył ściany
zimny jak lód
zmroził
do szpiku kości
i na wskroś
duszy
zabrała resztkę światła
wypalił się
ostatni promień
słońca na niebie
został tylko popiół
w beznadziei
bez nadziei
i bez ciebie
strach pokrył ściany
zimny jak lód
zmroził
do szpiku kości
i na wskroś
duszy