chory na wszystko

Od siebie
cisza gra wokół
w głowie spokój
myśli falują swobodnie
na brzegu wytrwale
w piaskach zanurzona
niegdyś choroba

zamykam oczy
wyciskam łzy spod powiek
nie raz nie dwa może trzy
niespokojnie było między nami
ciężka walka z pustymi dłońmi

każdy dzień każda noc już się nie boję
dzięki Bogu miałem swój początek i koniec
teraz nie mi sądzić
dziękuję za żony
wytrwałość cierpliwe oczekiwanie

upadłem lecz wstałem
bać się nie przestanę
8
82 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ciezjem 9 lat temu
Lubię Strachy
. Mogłyby tu się o prawa autorskie do swojej frazy upomnieć...
zyga66 9 lat temu
dobry, pozdro
jaropasztii 9 lat temu
Dzięki.Pozdrawiam :)
monicarose 9 lat temu
brzmi jak piciorys :) . zgrabnie napisane ,
brzmi jak czarna woalka widzę - nie widzę .
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie