Brzoza

Przytulam się do białego pnia

Czuję jak krążą soki pod korą

Ustami muskam brązowe gałązki

Niebiańskie listki tętniące wodą

Brzoza wygina się lekko drżąca

Cicho szuka mojego oddechu

Pnie się wysoko prawie do słońca

Otacza konarem w świetle zmierzchu

Oddziela niewidzialną zasłoną

Tak trwamy razem w połączeniu

I tylko oczy dalej mi płoną ,

bo chciałbym ciągle być w jej cieniu
17
138 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Y
Yoggi 15 lat temu
Hmm....cudownie gorący...
Kamisia 15 lat temu
+ ładny ;)
.
. . . bella 15 lat temu
. . .bardzo ciepły wiersz . . . aż emanuje . . . nie sposób odebrać go inaczej niż POZYTYWNIE.
Spoks 15 lat temu
Jakie to dziwne!, i pisze to człowiek z Warszawy. /zdaje się/
Za to ja mieszkam niemal w środku lasów a w drzewach widzę tylko opał.
:)
Sebastian Dema 13 lat temu
/puk,puk/ zrób coś z tym zapisem.wiem,że nie chętnie wracasz do przeszłości-jak większość.ładnie napisane-stawiam plusa.
dziś pisze się komercyjnie-zwłaszcza z nawiązaniem do strony.
jak myślisz,mógłbym napisać,tak jak ty? (serce?) chwilowo 6ie masz!!!
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie