Boso
Chciałabym abys przyszedł do mnie boso
Cicho otworzył drzwi
Spojrzał głęboko w oczy
I powiedział coś sprosnego mi
Żebyś pozwolil mojej sukni
Swobodnie opasc na podłogę
I objął płynącymi ramionami
I zabrał w miłosną drogę
Cicho otworzył drzwi
Spojrzał głęboko w oczy
I powiedział coś sprosnego mi
Żebyś pozwolil mojej sukni
Swobodnie opasc na podłogę
I objął płynącymi ramionami
I zabrał w miłosną drogę
Upadla ci szmata
tego wersu mi zabraklo.