Bezbronność

O życiu
mógłbym zadzwonić tylko po co kusić duchy
jeszcze byś przyszła i została do świtu
w spiżarce pustka nie nakarmiłbym głodu
a ni nie ogrzał bieli na ustach

szafa zamknięta
nie pachnie
na pułkach leży jedynie nuda
i kurz na zdjęciu z tomografu dzieli na pół
zmęczone uczucia
jedynie stół majaczy świecą z listopada
a może z przedwczoraj
wczoraj
nieważne
ja widzę jedynie
jak patrzy przez kulę
znudzona twarz wyobraźni

mógłbym tak wiele wyczytać z rozlanego wosku
czy kawy
ja jednak patrzę w głębię ekranu
i nadsłuchuję głuchoty
rozsiadłej beztrosko
po drugiej stronie kanapy
na poduszce
w niezmywalne kwiaty

mógłbym tak wiele
tylko po co
skoro w niebie zamknięto bramy
a tu na ziemi jest bardzo zwyczajnie
i cicho
za cicho by szeptać
do niemego
telefonu
5
87 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
ciszę masz i jescze ci żle ?
tomek1972 12 lat temu
nie, droga gizio, cisza ma mnie
gizela1 12 lat temu
klik klik
gizela1 12 lat temu
zadzwoń i spoko phi dzyń dzyń
piotrpaschke 12 lat temu
Bardzo dobry tekst ! Serdecznie pozdrawiam...
ogród 12 lat temu
,,... i kurz na zdjęciu z tomografu dzieli na pół uczucia... - zatrzymuję się przy tych słowach; przemawiają, bardzo smutne... w ogóle takie jest życie czasami, a gdy jeszcze lekarz każe zrobić rezonans magnetyczny: kompletna klapa uczuć albo Victoria ( co odnosi się tylko do stanu zdrowia ). Ale żeby odnieść zwycięstwo, trzeba poboleć. Heh. Tak to wygląda. Ogólnie: bardzo podoba mi się Twój wiersz, choć jest zupełnie o czym innym, niż ja wspomniałam. Ten tomograf poruszył jakieś nutki, to dlatego... idę posłuchać ciszy
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie