Ballada o pewnej miłości - Żonie

Miłosne
w sercu nie było prawie nic
tylko kawałek ten o niebie
że gdzieś na ziemi mieszka sen
co zaprowadzi mnie do ciebie

wkroczyłem więc w nieznany świat
by znaleźć wizje w nim płonące
by jak Tezeusz złapać nić
i z labiryntu wyjść na słońce

pragnąłem stać się łowcą dusz
odnaleźć jedną we wszechświecie
tę o zapachu białych róż
co miłość w moje życie wplecie

podniosłem głowę chociaż świt
z ciemnością w szranki nadal stawał
lecz coraz bliższy jawie sen
kształty marzeniom już nadawał

wiedziałem że gdzieś w morzu gwiazd
odnajdę swoją białą różę
pyłek z jej płatków zdmuchnie wiatr
i zawirują smutne dusze

złotem jesieni otrze łzy
a wątła nić babiego lata
na zawsze złączy zwiewne sny
by nikt z nas w pustkę już nie wracał

i chociaż czasem gęste mgły
ścielą się w poprzek naszych marzeń
to przecież zawsze będziesz ty
słowem nadzieją i ołtarzem
8
62 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Stumilowy Las 7 lat temu
przypomina mi styl Asnyka;) dużo kwiatów
DARTANIAN 110 4 lata temu
Piękny i wzruszający
Pozdr
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie