bajeczki

O przyjaźni
na dnie

spasiona ryba piła jadała do woli
ale zajrzała na dno zeżreć beczkę soli
taka przyjaźń dla soli nie była zbyt miła
może najpierw kochana brudzia byś wypiła


rewanże

kopnął koń konia w zadek przy którejś sobocie
tak mocno że biedaczek zarył pyskiem w błocie
w rewanżu wyrwał grzywę i włos na ogonie
teraz znają się lepiej jak te łyse konie


w kupie raźniej

czterdziesta szósta mucha z ogromnego stada
tak jak i pozostałe niezbyt smacznie jada
ale są też zalety spożywania w grupie
większa szansa że inny dostanie po dupie
9
87 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 13 lat temu
Dobre zaśmiałem się , bez wjazdów:)
Młoda 13 lat temu
hihi to dopiero uważne spojrzenie na życie =)
takietam 13 lat temu
na dnie się wszystko wyjaśniło na dnie nie śmiesznym było ale generalnie popatrz cope jak miło
copelza 13 lat temu
średnio zabawne, owszem. nie jest łatwo w krótkiej formie być i śmiesznym i zmieścić się z morałem. te próby i tak są lepsze, niż te sprzed roku. na brak poczucia humoru, aljenko, nie narzekaj. bawią cię widocznie żarty innego typu. sam po prostu lubię rymowanki tego typu, zawsze zaczytywałem się tekstami Andrzeja Waligórskiego i na swój nieporadny sposób próbuję go naśladować. na szczęście dla was większość mojej nędzy sam odrzucam:) te zaniechane są wcale nie śmieszne, za to zwykle bardzo wulgarnie zboczone:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie