Babciu

O życiu
Niosłaś w ręku ciężki kawał życia-
kroiłaś, rozdawałaś chorym na duszę.
W dzbanku odcedzałaś miłość,
która przelewała się i ciekła nam po twarzach,
nawet gdy więcej ciekło po nich łez.

Twoje zbolałe stopy niosły pocałunki
jeszcze bardziej zbolałej polskiej, twardej ziemi,
w której grzebałaś: matkę, ojca, dziecko, brata,
ale nie nadzieję.

Nigdy nikomu nie zabrakło hostii Twojej wiary,
którą chwytałaś w dłonie jak kiście polnych maków,
stawałaś na wiejskiej drodze
i szeptałaś: Jezus was uchroni.

W końcu, z tej polskiej, wiejskiej drogi
padnie na Ciebie ziemia,
z której wyrośnie kwiat
a w jego pąku słowa Twoje nieme
zakwitną na tysiąc sposobów.
One pachnieć będą,
dopóki znów nie spotkamy się
pośród polnych maków-
w połowie drogi.

Po więcej zapraszam na FB lub blog: porzeczkowe słowa
6
102 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Pamiętam strate mojej babci, ktora mnie wychowywala. Boli to wciaz, brakuje jej. Wiersz wzruszyl, tak wyrazny. +
I nominacja na utwor dnia
Livia 9 lat temu
bardzo ciekawy :) +
K
kaja-maja 9 lat temu
no nie wiem ,babcia jak babcia, taką też babcią była Święta Teresa w:)
hahaha ale na wiersz dnia udanie w:)
leopard 2 9 lat temu
w dłoniach dźwigałaś kawadło
kroiłaś osełkę i dawałaś chorym
W dzbanku cedzałaś miłość,
przelewała się i ciekła nam po twarzach,
więcej jej było niż łez.

przecedziłem pierwszą zwrotkę;
tak ogólnie...
to piękny wiersz )
K
kaja-maja 9 lat temu
ten wiersz jeszcze ma popyt w:) chyba na pośmiewisko autora w:):)
K
kaja-maja 9 lat temu
ten wiersz dnia już czarną stronę ma w:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie