Anna
Bez ruchu
Bez słowa
Bezwładnie
Kurtyna jej świata opadała
Policzkiem tuliła ziemie
Śnieżyna, kruszyna, Anna
Snem wiecznym uraczona
uleciała
Ścięty kwiat bławatka
Kobieta, żona i matka
Bez słowa
Bezwładnie
Kurtyna jej świata opadała
Policzkiem tuliła ziemie
Śnieżyna, kruszyna, Anna
Snem wiecznym uraczona
uleciała
Ścięty kwiat bławatka
Kobieta, żona i matka
i krzywdy nie da im zrobić,wierzę w to bo tylko sen a choć on wieczny niczym piasek pustyni swoje świątynie ma :)od(: