Aloes

nad evanston dumnie pręży się tęcza
cud że nie pęka a nocą
w wodach lake michigan kąpie się połowa gwiazd

na styku ziemi nieba i wody
w szarości między dniem a nocą
otwiera oczy mały kwiatek

dzień dobry Alicjo


...
Czas lokalny: poniedziałek, 08:06
5
116 odsłon 9 komentarzy

Komentarze (9)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ciezjem 9 lat temu
Och,ach. Tak od dziś będzie zaczynać się DD TVN? Na styku pamiętniczka,smsa i pensjonarstwa.
bellaona 9 lat temu
mnie się tak dumnie z Ciebie zrobiło :),
być mężczyzna prawdziwym w tych czasach jest ciężko,
K
kaja-maja 9 lat temu
jak horyzont widoczny
tak aloes ma cudowny balsam
a ty Alicjo dlaczego kaktusem jesteś
róży kwiat łatwiej można chwycić
niż ciebie Alicjo w:):)
ryty 9 lat temu
czy:.. _ otwiera oczy mały kwiatek _ - można i należy jakoś poprawić, ulepszyć?

proszę o pomoc :)
bellaona 9 lat temu
mnie się najbardziej właśnie to spodobało, to zabrzmiało bardzo czule... Ciezjem zaraz powie ze pensjonarskie :)... czułość chyba w modzie nie jest a przecież to piękna sprawa :). Czułość jest bardzo pociągająca :)...a być czułym mężczyzną to trzeba mieć kurcze odwagę w XXI wieku..
Wiec jak dla mnie bardzo na tak...
ryty 9 lat temu
mam inną wersję oto:

nad evanston dumnie pręży się tęcza
cud że nie pęka a nocą połowa gwiazd
kąpie się w wodach lake michigan

na styku dnia i nocy
w szarości ziemi pomiędzy i wody
mały kwiatek otwiera oczy nieba

dzień dobry Alicjo
bellaona 9 lat temu
to chyba zmienia znaczenie wiersza Ryty,
-otwiera oczy mały kwiatek
sugeruje ze mamy do czynienia z jakaś małą dziewczynka która otwiera oczy

-mały kwiatek otwiera oczy nieba
sugeruje ze mała dziewczynka otwiera oczy dla świata, lub światu

Osobiście wole wersje wcześniejszą.
Pozdrawiam Ciepluchno...
zyga66 9 lat temu
udzielam pomocy zaplusa


Mięta

nad Kozim Brodem sennie opada mgła
(z łomotem)
w wodach Żabnika pływa zmęczona kijanka

na stykach iskrzy
pod zwęglonym transformatorem
otwiera oczy pomocnik elektryka

gdzieś z daleka słychać przebój Homo Homini pt. Słuchaj nas!

/

Trzeba wreszcie coś postanowić,
trzeba ludzkiej położyć kres zachłanności.
Dłużej już czekać nie mogą, widząc niepewnym swój los.
Drzewa zwołują się w drogę, słychać po nocy ich głos:

Słuchaj no, ty, słuchaj no, ty, z tej strony rzeki!
Słuchaj no, ty, słuchaj no, ty, po tamtej stronie!
Chyba już czas, pora, by iść, świt niedaleki!

Gdy wyjdziecie z domów o świcie,
z domów swoich na drogę, cóż zobaczycie:
Stało się przecież na koniec to, co musiało się stać.
Wielkim zielonym pochodem drzewa ruszyły przez świat.

Słuchaj no, ty...
...świt niedaleki!

/
L
ciezjem. Cieszę się, że wreszcie jakiś wiersz ci się podoba.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie