a tyś tej nocy
w zwyczajnej biednej szopie
na sianie zrodzony
a tyś tej nocy
przyszedł jak nowina
gwiazda drogowskazem
trzej królowie w ukłonie
oczy wpatrzone jak w wystawę
cudują ozłacają kto ładnej
ty w takiej prostocie
by nam niczego nie brakowało tej nocy
przyjdź po raz wtóry
na sianie zrodzony
a tyś tej nocy
przyszedł jak nowina
gwiazda drogowskazem
trzej królowie w ukłonie
oczy wpatrzone jak w wystawę
cudują ozłacają kto ładnej
ty w takiej prostocie
by nam niczego nie brakowało tej nocy
przyjdź po raz wtóry