26.Spojrzenie

O sobie
wędruję wzrokiem po zakamarkach lustra
szukam wciąż siebie chłopczyka z dzieciństwa
wracam do miejsc w których nigdy nie byłaś
tam tylko zachód słońca patrzył mi w oczy

nie widać go teraz zapewne śpi na polanie
na której tak wiele razy się rumieniłem
nie mogłaś tam być gdy rozkwitałem
byłem spokojnym niebieskim kwiatem

po którym pozostał tylko ten kolor
5
76 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nieanna 8 lat temu
życzę w związku z tym powrotu także spokoju
S
SpontanNaStopa 8 lat temu
nieanna, dziękuję bardzo ;)
Tak to jest z dykta, najpierw sie rumienisz
we wspanialych okolicznosciach natury -
dopiero potem przychodza sine przebarwienia skorne -
orgia purpury i niebiesi na policzkach.

Pointa?
Nie zawsze mozna liczyc na znajomych -
niekiedy nie donosza chleba.
Oni nie patrza za siebie w lustro,
zyja tylko polana dzisiejsza.
Alyshia 8 lat temu
Jestem na +
I
iron1 8 lat temu
Jesteś DOBRY w tym co piszesz
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie