Wakacyjny

Chmury w warkocze
Ciach! — siekierą spiorunowane,
Spada deszczowa głowa,
Mocno zdziwiona.

Leje, leje, leje...
Kalosze porwał pies,
Kapotę diabli ponieśli
I dokąd mi wlec bose nogi?

A kapie, a kapie, aż hej!
Kapelusz dziurawy,
I dach mocny w gębie
Trzeszczy i skrzypi.

Łup! — oknem w skroń,
Prask! — wierzgającymi drzwiami w plecy,
Babam, babam, babam...
I błysk w ślepogały.

Szyyy... grryyy... BUM!
Żaba — plusk! — w kałużę strachu pod nogami,
I chodu — w podskokach,
I hyc, i myk...

Pod pryczą wtulony,
W kłębach pajęczyn
Scyzoryk dobywam
I dłubię w ścianie: TU BYŁEM JA...
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie